Kulturalna tygodniówka #3

Coś ostatnio zaniedbuję trochę to miejsce. Podobnie jak czytanie. Uwierzysz, że w ubiegłym tygodniu przeczytałam tylko jedną książkę?1? Ok. Była długa, no ale bez przesady. Za to dwa razy byłam w kinie. Czy było warto? Zerknij niżej i się przekonaj!

Continue reading „Kulturalna tygodniówka #3”

Reklamy

Kulturalna tygodniówka #2

Poniedziałkowo zapraszam na kolejną tygodniówkę kulturalną. Dla przypomnienia: to nowy cykl na blogu, w którym dzielę się z Tobą moimi opiniami o przeczytanych książkach, obejrzanych filmach i innych imprezach kulturalnych. Pomysł cyklu przyszedł, kiedy zorientowałam się, że mam zbyt dużo przeczytanych książek, o których chciałabym napisać tutaj, na blogu. I zbyt mało czasu, by każdej poświęcić osobną notkę…

Continue reading „Kulturalna tygodniówka #2”

Kulturalna tygodniówka #1

Za dużo czytam! Stanowczo. Czytanie to nałóg i to jest niestety fakt. I co z tego, że to nałóg dobry, wskazany wręcz, skoro ja nie nadążam z pisaniem recenzji? A do tego dochodzą jeszcze filmy, których też ostatnio mnóstwo oglądam dzięki karcie Cinemacity Ulimited. Wiesz, jej posiadanie naprawdę motywuje do chodzenia do kina. I już odpadł ten problem z serii: ale, czy ja naprawdę chcę wydać te około dwadzieścia złotych na bilet, żeby to obejrzeć? Bo przecież już zapłacone! Efekt jest taki, że przynajmniej raz w tygodniu jestem w kinie… A filmy są różne, czasem rewelacyjne, czasem słabe. O tym też chciałabym Ci napisać…

Continue reading „Kulturalna tygodniówka #1”

Księgozbiór #3, czyli kilka słów o książkach przeczytanych w październiku

Październik był długim miesiącem. Pierwsza połowa to niemal ciągłe leżenie z nogą w gipsie. Później nauka chodzenia i denerwowanie się, że nie mogę tak od razu pobiec, pójść na trening, że wciąż kuśtykam i brutalne zderzenie z prawdą, że jeszcze trochę czasu upłynie, zanim moja stopa stanie się w pełni sprawna. A to oznacza kolejne zmiany planów, olejne godziny spędzone w łóżku bądź fotelu i… kolejne przeczytane książki!

Continue reading „Księgozbiór #3, czyli kilka słów o książkach przeczytanych w październiku”

Księgozbiór #2, czyli o tym, co czytałam we wrześniu

To już połowa października, a ja dopiero teraz mogę cieszyć się (o tyle, o ile, ale zawsze coś!) złotą polską jesienią… Tak wiele rzeczy mam do nadrobienia, że o niektórych po prostu zapominam. Tak, jak zapomniałam o zgłoszeniu książek do Ejotkowego wyzwania Pod hasłem. Ewelina na szczęście mi podarowała gapiostwo i… pozwoliła zgłosić po czasie (dwa tygodnie po czasie – Ewelinko, dziękuję!). Tym samym zmotywowała mnie do napisania kolejnej notki z cyklu Księgozbiór.

Continue reading „Księgozbiór #2, czyli o tym, co czytałam we wrześniu”

Czy też jesteś pionkiem? – kilka refleksji po lekturze „Pionka” Kuźmińskich

Mam wrażenie, że temat śląskiego wampira zrobił się w ostatnim czasie popularnym motywem wielu książek. Być może dlatego, że człowiek, który swego czasu został skazany za wiele okrutnych zbrodni, a znany jako ów wampir, niedługo kończy swój wyrok i coraz częściej temat ten pojawia się w społecznych dyskusjach? A może dlatego, że ludzie coraz chętniej sięgają po książki, które szokują, po „krwiste historie”, jak to określiła jedna z moich znajomych? Może kryminały, te najbardziej klasyczne, w stylu Agathy Christie, już przestają wystarczać? Tłumaczyłoby to popularność mocnych kryminałów skandynawskich. I historii rodzimych, jeśli nie opartych na faktach to przynajmniej do tych faktów nawiązujących. Historii mrocznych, przerażających…

Continue reading „Czy też jesteś pionkiem? – kilka refleksji po lekturze „Pionka” Kuźmińskich”

Śleboda znaczy wolność – kilka refleksji po przeczytaniu książki Małgorzaty i Michała Kuźmińskich

Antropologia kulturowa od zawsze była dziedziną nauki, która interesowała mnie w sposób szczególny. Głód wiedzy na temat innych, obcych, nieznanych mi kultur powodował (i nadal powoduje) tak chętne wyruszanie w podróż. Tę w przestrzeni i tę literacką – szczególnie teraz, gdy z powodu złamanej nogi jestem na kilka tygodni uziemiona. Sięgniecie po książki Kuźmińskich było więc dla mnie czymś naturalnym. Kryminał antropologiczny? Poproszę!

Continue reading „Śleboda znaczy wolność – kilka refleksji po przeczytaniu książki Małgorzaty i Michała Kuźmińskich”

Księgozbiór #1 – podsumowanie mojego wakacyjnego czytania

Wakacje okazały się trudnym dla mojego blogowania (i całej pracy) trudnym okresem. A to dlatego, że kiedy pracuje się z domu, w którym na co dzień przebywa dziecko niechodzące w tym czasie do przedszkola, czas jakby się kurczy, a wszelkie plany idą w łeb. Oczywiście mogłabym włączyć film czy komputer i robić swoje, ale jakoś… żal mi tego czasu, który mogłabym spędzić z Młodym. Postanowiłam więc ograniczyć swoje działania blogowo-zawodowe do minimum i… cieszyć się urokami lata!

Continue reading „Księgozbiór #1 – podsumowanie mojego wakacyjnego czytania”

O sztuce przyjaźni z samym sobą – „Pozytywka” Agnieszki Lis

Agnieszka Lis to pisarka, o której w ostatnim czasie było dość głośno. Przede wszystkim za sprawą powieści „Karuzela”, która porusza trudny i ważny problem nieuleczalnej choroby i związanych z nią zmian w funkcjonowaniu całej rodziny. Dla mnie ten temat był zbyt trudny, unikam go, ale jednak proza autorki wciąż kusiła. Dlatego skorzystałam z okazji i sięgnęłam po „Pozytywkę”.

Continue reading „O sztuce przyjaźni z samym sobą – „Pozytywka” Agnieszki Lis”

Ostatnio przeczytałam – osiem książek (i serii) idealnych na wakacje

Mamy wakacje! Znaczy, kto ma, ten ma. Uczniowie już cieszą się na myśl, że dzisiaj (jutro, pojutrze i przez dwa kolejne miesiące) nie muszą zrywać się wcześnie z łóżek, planują wyjazdy na obozy, kolonie albo na wakacje z rodzicami (a ci starsi też bez rodziców). Studenci pewnie jeszcze chwilę będą męczyć się z sesją, a potem trzymiesięczny luz – blues. No chyba, że kogoś czeka kampania wrześniowa, ale kto by o tym myślał w lipcu?!? A inni – no cóż. Inni czasem muszą popracować, ale potem można usiąść na tarasie, ogródku, balkonie albo pójść na spacer do parku złapać ciepłe promienie popołudniowego słońca. No i ta myśl o urlopie – o wylegiwaniu się na plaży albo na werandzie jakiegoś sympatycznego domku w górach… Koniecznie z książką!

Continue reading „Ostatnio przeczytałam – osiem książek (i serii) idealnych na wakacje”