Czy Ty się boisz? – Nie pozwól, by to lęk kierował Twoim życiem!

Moja nauczycielka jogi powiedziała kiedyś, że tak naprawdę u podstaw wszelkich naszych zachowań leża dwie emocje: miłość i strach. To one kierują naszym życiem, decydują o naszych wyborach. To one stanowią podstawę wszystkich innych emocji: szczęścia, akceptacji, zaufania, ale też złości, niechęci, smutku… Na początku nie chciałam uwierzyć. No bo jak to? Przecież choć czasem się boję, to jestem szczęśliwa. Choć czasem się zdenerwuję – czuję miłość i spokój. Wciąż jednak na ten temat myślałam. I… kurczę, no coś w tym jest!

Continue reading „Czy Ty się boisz? – Nie pozwól, by to lęk kierował Twoim życiem!”

Reklamy

Nauka angielskiego nie musi być nudna! Jak skutecznie nauczyć się języka, zwiedzając świat?

Podróżowanie jest ogromną przyjemnością, a przy tym daje tyle korzyści, że nie sposób wymienić ich w jednym zdaniu. Ba… to temat rzeka, na co najmniej kilka postów. I potwierdzi to każdy, kto choć raz poczuł urok związany z odkrywaniem świata. Odkrywaniem rozumianym nie tylko, jako zwiedzanie kolejnych miejsc, cykanie selfie na tle fajnych krajobrazów, ale też… poznanie kultury, ludzi, tradycji. Tyle, że do tego wszystkiego konieczna jest komunikacja.

Continue reading „Nauka angielskiego nie musi być nudna! Jak skutecznie nauczyć się języka, zwiedzając świat?”

Wrześniowe oczarowania, czyli o tym, że nawet z nogą w gipsie można cieszyć się życiem

W przeciwieństwie do sierpnia wrzesień nie był zbyt aktywny. Mimo, iż tyle było planów i zapowiadało się tak ciekawie… Życie po raz kolejny pokazało, że nie należy zbytnio przyzwyczajać się do swoich planów, bo ono samo ma już gotowy scenariusz. Dzięki temu jednak dużo się nauczyłam. Przede wszystkim tego, że życie jest takie, jakim je widzimy. To od nas zależy, czy czerpiemy z niego przyjemność, czy raczej obrażamy się na cały świat…

Continue reading „Wrześniowe oczarowania, czyli o tym, że nawet z nogą w gipsie można cieszyć się życiem”

Małymi krokami do większej zmiany – jak żyć bardziej ekologicznie na co dzień?

Ekologia to dziś modne słowo. Kupujemy jedzenie w ekologicznych sklepach i naturalne kosmetyki. Nawet w domu sprzątamy w stylu eko – pierzemy w kasztanach a do szorowania wanny wykorzystujemy kwasek cytrynowy i sodę oczyszczoną. Najlepiej jeszcze, gdy mamy własny kompostownik, panele słoneczne i pompy ciepła. I koniecznie ubrania wyprodukowane wyłącznie z ekologicznej tkaniny. Można zwariować, prawda? Nie mówiąc już o tym, że można zbankrutować. Ale czy na pewno?

Continue reading „Małymi krokami do większej zmiany – jak żyć bardziej ekologicznie na co dzień?”

Czy też jesteś pionkiem? – kilka refleksji po lekturze „Pionka” Kuźmińskich

Mam wrażenie, że temat śląskiego wampira zrobił się w ostatnim czasie popularnym motywem wielu książek. Być może dlatego, że człowiek, który swego czasu został skazany za wiele okrutnych zbrodni, a znany jako ów wampir, niedługo kończy swój wyrok i coraz częściej temat ten pojawia się w społecznych dyskusjach? A może dlatego, że ludzie coraz chętniej sięgają po książki, które szokują, po „krwiste historie”, jak to określiła jedna z moich znajomych? Może kryminały, te najbardziej klasyczne, w stylu Agathy Christie, już przestają wystarczać? Tłumaczyłoby to popularność mocnych kryminałów skandynawskich. I historii rodzimych, jeśli nie opartych na faktach to przynajmniej do tych faktów nawiązujących. Historii mrocznych, przerażających…

Continue reading „Czy też jesteś pionkiem? – kilka refleksji po lekturze „Pionka” Kuźmińskich”

Śleboda znaczy wolność – kilka refleksji po przeczytaniu książki Małgorzaty i Michała Kuźmińskich

Antropologia kulturowa od zawsze była dziedziną nauki, która interesowała mnie w sposób szczególny. Głód wiedzy na temat innych, obcych, nieznanych mi kultur powodował (i nadal powoduje) tak chętne wyruszanie w podróż. Tę w przestrzeni i tę literacką – szczególnie teraz, gdy z powodu złamanej nogi jestem na kilka tygodni uziemiona. Sięgniecie po książki Kuźmińskich było więc dla mnie czymś naturalnym. Kryminał antropologiczny? Poproszę!

Continue reading „Śleboda znaczy wolność – kilka refleksji po przeczytaniu książki Małgorzaty i Michała Kuźmińskich”

Sierpniowe oczarowania, czyli o tym, co działo się w sierpniu i co z tego było najfajniejsze

Sierpień był baaardzo aktywnym miesiącem. Obfitował w dalsze i bliższe podróże. Kiedy więc postanowiłam rozpocząć na blogu cykl comiesięcznych notek o moich ulubieńcach, notek, które podsumowywałyby dany miesiąc i wyłuskiwały z niego taką garść rzeczy best of the best, pomyślałam sobie, że w tym miesiącu byłoby to chyba niemożliwe…

Continue reading „Sierpniowe oczarowania, czyli o tym, co działo się w sierpniu i co z tego było najfajniejsze”

DT Tricksart: kartka pełna kwiatów

Jeszcze tu chyba nie pisałam o tym, że mój ulubiony tekturkowo-maskowy sklep znów działa pełną parą. A ja znów mam przyjemność być częścią jego kreatywnego teamu. Spodziewaj się więc tutaj więcej prac stworzonych między innymi z tricksartowych materiałów.Dziś pokazuję pierwszą – mocno kwiatową karteczkę!

Continue reading „DT Tricksart: kartka pełna kwiatów”

Porozmawiajmy o kasie: upomnij się o swoje, czyli co zrobić, gdy klient nie płaci?

Moje dziecko dało mi dzisiaj do myślenia. W sposób niezwykle prosty: upomniało się o kieszonkowe. W końcu mamy już drugi tydzień sierpnia! Na początku szok, bo jak to, taki szczyl ma czelność?! Ale potem przyszła refleksja, że… ma rację! Jeśli na coś się umawialiśmy, to należy umowy dotrzymać. My zapomnieliśmy, a on tylko wyegzekwował, co jego! I wiesz, co? Cieszę się, że tak zrobił. Liczę, że mu nie przejdzie i że zawsze będzie potrafił się o swoje upomnieć. Niestety nie wszyscy to potrafimy…

  Continue reading „Porozmawiajmy o kasie: upomnij się o swoje, czyli co zrobić, gdy klient nie płaci?”

CALendarz lipcowy, czyli kilka słów o tym, jak minął miesiąc

Już sierpień! Mamo, jak ten czas leci! Mam wrażenie, że jeszcze niedawno był styczeń i że właśnie zaczynałam swoją przygodę z CALendarzem, a tu już ponad połowa roku za nami. I ponad połowa wakacji. Lipiec zresztą był mocno wakacyjny, choć wyjazd na urlop jeszcze przed nami…

Continue reading „CALendarz lipcowy, czyli kilka słów o tym, jak minął miesiąc”