Wtorek bez fikcji – dwa reportaże, po które warto sięgnąć

Zauważyłam, że ostatnio często sięgam po reportaże. Jakoś mi spasował ten gatunek. Pewnie dlatego, że czytanie tego typu książek poszerza horyzonty, daje wiedzę o miejscach, do których pewnie trudno byłoby pojechać i o ludziach, których trudno byłoby spotkać. Tak było przynajmniej tym razem. Dzięki przeczytanym niedawno pozycjom udało mi się odwiedzić Kurdystan – państwo, którego oficjalnie nie ma i Koreę Północną – kraj, o którym niewiele tak naprawdę wiadomo…

Continue reading „Wtorek bez fikcji – dwa reportaże, po które warto sięgnąć”

Remont w stylu slow – krok po kroku

Wszystkie zmiany zaczynają się w głowie. Na początku trzeba podjąć decyzję: „Tak, chcę żyć w stylu slow! Tak, chcę wprowadzić w swoje życie zasady minimalizmu! Tak, chcę zyskać spokój i radość!”. To najprostsze i najtrudniejsze zarazem, bo żeby było skuteczne, musi być szczere, zgodne z przekonaniami i z pragnieniami, tymi najgłębszymi. Taka decyzja musi wypływać z serca, inaczej stanie się jedynie pustymi słowami, powtarzanym frazesem, który do niczego nie prowadzi.

Continue reading „Remont w stylu slow – krok po kroku”

Artjournal „Fly” – warsztaty z Janką na Śląskim Zlocie Scrapbookingowym

Trudno uwierzyć, że już tydzień minął od Śląskiego Zlotu Scrapbookingowego. Chociaż przykładam do organizacji tego wydarzenia swoją rękę, co roku impreza zaskakuje mnie swoim rozmachem i niepowtarzalną atmosferą.

Continue reading „Artjournal „Fly” – warsztaty z Janką na Śląskim Zlocie Scrapbookingowym”

„Bóg nigdy nie mruga” Reginy Brett – książka dla każdego, na każdy czas

Kiedy jeszcze pracowałam w księgarni niemal codziennie klienci pytali o książki Reginy Brett. Wtedy fenomen tej autorki nie zainteresował mnie tak bardzo, żebym sięgnęła po którąś z wydanych przez nią lektur. Dopiero kiedy w ramach grupowego booktoura grupy fejsbukowej Przeczytaj&Podaj Dalej pojawiła się jedna z pozycji Reginy Brett postanowiłam dać szansę autorce…

Continue reading „„Bóg nigdy nie mruga” Reginy Brett – książka dla każdego, na każdy czas”

Klimatyczna historia kryminalna z książkami i Amsterdamem w tle – „Księgobójca” Mai Wolny

Maja Wolny oczarowała mnie swoją powieścią „Czarne liście”. Jej temat był mi bliski, bo nawiązywał do powojennej historii Żydów w Polsce. Kto mnie zna wie, że wszelkie judaica są w centrum moich zainteresowań zaraz po wątkach arabskich. Tamtą książką Maja Wolny mnie kupiła. Nie tylko temat podbił moje serce, ale także wrażliwość pisarki, jej styl, sposób patrzenia na świat.

Continue reading „Klimatyczna historia kryminalna z książkami i Amsterdamem w tle – „Księgobójca” Mai Wolny”

Wariacja na temat baśni – „Królowa śniegu” Anny Klejzerowicz

Baśń o Królowej Śniegu zna chyba każdy. Nawet, jeśli dawno jej nie czytaliście, pamiętacie pewnie ogólnie tę historię o Kaju, Gerdzie i tytułowej królowej, która Kaja chciała mieć tylko dla siebie… Dla mnie, ta opowieść, zapamiętana jeszcze z dzieciństwa, z czasów, gdy czytała mi ją mama czy pani w przedszkolu, była historią przyjaźni. Po lekturze książki Anny Klejzerowicz zaczęłam tę baśń odczytywać inaczej…

Continue reading „Wariacja na temat baśni – „Królowa śniegu” Anny Klejzerowicz”

Renata Kosin po raz drugi (i trzeci)

Na powieści tej autorki miałam ochotę od dawna. Tyle, że… jakoś się nie złożyło. Dopiero kiedy zobaczyłam zapowiedź książki „Tatarka” (wychodzi w maju), zerknęłam, co jest dostępne w bibliotece. I tak przeczytałam „Tajemnice Luizy Bein”. Potem, idąc za ciosem, sięgnęłam po „Kołysankę dla Rosalie” i siłą rozpędu „Sekret zegarmistrza”. Na tę ostatnią powieść miałam ochotę od momentu jej wydania. W końcu przyszła pora, by ją przeczytać…

Continue reading „Renata Kosin po raz drugi (i trzeci)”

Kartka na chrzest (trzecia)

Tyle się ostatnio dzieje, że sama nie wiem, czym zająć się najpierw. Dlatego fakt, że już mogę pokazać na blogu tę kartkę, gdzieś mi umknął. Jednak co się odwlecze… A kartka jest mi bardzo bliska, bo zrobiłam ja dla swojej siostrzenicy, ochrzczonej w poprzednią sobotę…

Continue reading „Kartka na chrzest (trzecia)”

„Dziewczyna w lodzie” Roberta Bryndzy, czyli w końcu kryminał

Długo miałam ochotę na przeczytanie jakiegoś dobrego kryminału. Problem w tym, że ciągle w kolejce czekały inne książki, bo gonił termin w bibliotece, bo booktour, bo coś tam jeszcze. A „Dziewczyna w lodzie” Roberta Bryndzy czekała spokojnie na półce.

Continue reading „„Dziewczyna w lodzie” Roberta Bryndzy, czyli w końcu kryminał”