CALendarz lipcowy, czyli kilka słów o tym, jak minął miesiąc

Już sierpień! Mamo, jak ten czas leci! Mam wrażenie, że jeszcze niedawno był styczeń i że właśnie zaczynałam swoją przygodę z CALendarzem, a tu już ponad połowa roku za nami. I ponad połowa wakacji. Lipiec zresztą był mocno wakacyjny, choć wyjazd na urlop jeszcze przed nami…

Continue reading „CALendarz lipcowy, czyli kilka słów o tym, jak minął miesiąc”

Reklamy

CALendarz czerwcowy. W końcu!

Czerwiec minął już dawno. Baaa… za chwilę będziemy żegnać lipiec. A ja dopiero teraz pokazuję czerwcowy CALendarz. I to wcale nie dlatego, że leżał niedokończony. Z tworzeniem codziennych CALineczek jestem właściwie na bieżąco. Po prostu jakoś tak nie miałam kiedy zrobić zdjęć i usiąść spokojnie, żeby opublikować notkę. Ale teraz już jest. Panie i Panowie, mój czerwiec zamknięty w maleńkich kwadratach wygląda tak:

Continue reading „CALendarz czerwcowy. W końcu!”

CALendarz majowy (czyli nadrabiam zaległości)

Mamy już końcówkę czerwca, a ja wciąż nie pokazałam majowego CALendarza. A przecież tyle się działo! I tyle miałam przyjemnych chwil do zamknięcia na małych kwadracikach, których bok ma długość około 2,5 cm! Ale już wróciłam do regularnego (mam nadzieję) blogowania. I… w końcu mogę pokazać, jaki ten mój maj był.

Continue reading „CALendarz majowy (czyli nadrabiam zaległości)”