Dobry przewodnik po wegetarianizmie – „Życie w stylu vege” Magdaleny Makarowskiej

Od kilku lat z większym lub mniejszym skutkiem praktykuję wegetarianizm. Zrezygnowałam z jedzenia mięsa „na próbę” i okazało się, że po prostu na takiej diecie czuję się dobrze. Naturalną rzeczą jest, że szukam różnych poradników, dzięki którym mogłabym poznać zasady wegetariańskiego żywienia i prawidłowego bilansowania diety bezmięsnej. Niestety, o ile w księgarniach można znaleźć coraz więcej książek kucharskich dla wegetarian i wegan, o tyle poradników, w których wprost sposób byłoby wytłumaczone, jak komponować posiłki i po jakie składniki sięgać, by codzienny jadłospis dostarczał wszystkich niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania składników, jest niewiele. Nie udało mi się jeszcze trafić na książkę, która w pełni odpowiadałaby moim oczekiwaniom. Przyznam jednak, że pozycja Magdaleny Makarowskiej jest bliska ideału.

  Continue reading „Dobry przewodnik po wegetarianizmie – „Życie w stylu vege” Magdaleny Makarowskiej”

Ostatnio przeczytałam – osiem książek (i serii) idealnych na wakacje

Mamy wakacje! Znaczy, kto ma, ten ma. Uczniowie już cieszą się na myśl, że dzisiaj (jutro, pojutrze i przez dwa kolejne miesiące) nie muszą zrywać się wcześnie z łóżek, planują wyjazdy na obozy, kolonie albo na wakacje z rodzicami (a ci starsi też bez rodziców). Studenci pewnie jeszcze chwilę będą męczyć się z sesją, a potem trzymiesięczny luz – blues. No chyba, że kogoś czeka kampania wrześniowa, ale kto by o tym myślał w lipcu?!? A inni – no cóż. Inni czasem muszą popracować, ale potem można usiąść na tarasie, ogródku, balkonie albo pójść na spacer do parku złapać ciepłe promienie popołudniowego słońca. No i ta myśl o urlopie – o wylegiwaniu się na plaży albo na werandzie jakiegoś sympatycznego domku w górach… Koniecznie z książką!

Continue reading „Ostatnio przeczytałam – osiem książek (i serii) idealnych na wakacje”

Historia trochę kryminalna – „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk

Ta powieść przeżywa swoją drugą młodość. Wszystko za sprawą filmu „Pokot” – nagradzanego, zbierającego bardzo dobre recenzje. Z okazji premiery filmu książka doczekała się nowego wydania. Okładka przyciąga wzrok umieszczonymi na niej oczyma wilka. Między innymi z tego powodu skusiłam się, by przeczytać tę powieść. No i jeszcze dlatego, że najpierw chcę poznać książkę, potem film nakręcony na jej podstawie…

Continue reading „Historia trochę kryminalna – „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk”

Tej książki nie da się odłożyć przed przeczytaniem ostatniej strony – o „Straceńcach” Ingara Johnsruda

Ostatnio rzadko trafiam na książki, które wciągają mnie tak bardzo, że nie potrafię ich odłożyć. Większość z pozycji, które czytałam to raczej książki, które warto smakować, delektując się językiem, stylem, historią. Pewnie dlatego tak bardzo zachciało mi się sensacji – mocnej, wciągającej, niepokojącej. Sięgnęłam więc po „Straceńców” Ingara Johnsruda.

Continue reading „Tej książki nie da się odłożyć przed przeczytaniem ostatniej strony – o „Straceńcach” Ingara Johnsruda”

„Bóg nigdy nie mruga” Reginy Brett – książka dla każdego, na każdy czas

Kiedy jeszcze pracowałam w księgarni niemal codziennie klienci pytali o książki Reginy Brett. Wtedy fenomen tej autorki nie zainteresował mnie tak bardzo, żebym sięgnęła po którąś z wydanych przez nią lektur. Dopiero kiedy w ramach grupowego booktoura grupy fejsbukowej Przeczytaj&Podaj Dalej pojawiła się jedna z pozycji Reginy Brett postanowiłam dać szansę autorce…

Continue reading „„Bóg nigdy nie mruga” Reginy Brett – książka dla każdego, na każdy czas”

Renata Kosin po raz drugi (i trzeci)

Na powieści tej autorki miałam ochotę od dawna. Tyle, że… jakoś się nie złożyło. Dopiero kiedy zobaczyłam zapowiedź książki „Tatarka” (wychodzi w maju), zerknęłam, co jest dostępne w bibliotece. I tak przeczytałam „Tajemnice Luizy Bein”. Potem, idąc za ciosem, sięgnęłam po „Kołysankę dla Rosalie” i siłą rozpędu „Sekret zegarmistrza”. Na tę ostatnią powieść miałam ochotę od momentu jej wydania. W końcu przyszła pora, by ją przeczytać…

Continue reading „Renata Kosin po raz drugi (i trzeci)”

„Dziewczyna w lodzie” Roberta Bryndzy, czyli w końcu kryminał

Długo miałam ochotę na przeczytanie jakiegoś dobrego kryminału. Problem w tym, że ciągle w kolejce czekały inne książki, bo gonił termin w bibliotece, bo booktour, bo coś tam jeszcze. A „Dziewczyna w lodzie” Roberta Bryndzy czekała spokojnie na półce.

Continue reading „„Dziewczyna w lodzie” Roberta Bryndzy, czyli w końcu kryminał”

Tylko strach może powstrzymać marzenia – „Bursztynowy Anioł” Anny Tabak

Rzadko zdarza mi się sięgnąć po książkę, o której nie wiem prawie nic. Nie czytałam opisu na okładce, nie sprawdzałam recenzji w sieci. Zgłosiłam się do BookToura w fejsbukowej grupie Przeczytaj&Podaj Dalej, prowadzonej przez nieocenioną Magdę z bloga Save the Magic Moments, właściwie dlatego, że autorką jest jedna z grupowych koleżanek. Przeczytałam w dwa dni. Tylko dlatego, że oprócz czytania musiałam jeszcze zjeść obiad, coś tam posprzątać, coś tam wyprasować…

Continue reading „Tylko strach może powstrzymać marzenia – „Bursztynowy Anioł” Anny Tabak”

Ożywiona historia – „Harda” i „Królowa” Elżbiety Cherezińskiej

Kiedy jeszcze uczyłam się w szkole, moimi ulubionymi przedmiotami były historia i język polski. Z połączenia tych dwóch pasji powstała trzecia – powieści historyczne. Uwielbiałam czytać Sienkiewicza, czym wzbudzałam zdziwienie kolegów z klasy, bo przecież jak można zachwycać się tym kompletnie niezrozumiałym językiem, obszernymi opisami i epoką, którą trudno ogarnąć? Nic na to nie poradzę – ‘”Ogniem i mieczem” do dziś jest moją ulubioną szkolną lekturą.

Continue reading „Ożywiona historia – „Harda” i „Królowa” Elżbiety Cherezińskiej”

I nie przestawaj opowiadać innym, co się działo w Sarajewie – „Ukryta róża” Reyes Monforte

Ta książka przyciągnęła moją uwagę, gdy tylko pojawiła się w księgarniach. Autorka z Hiszpanii, znane zresztą nazwisko, dość mocno chwalone. Akcja dzieje się na Bałkanach, potem na Półwyspie Iberyjskim. Piękna, choć zapowiadająca dość dramatyczny temat okładka. Intrygujący tytuł… A jednak trochę czasu minęło do momentu, w którym sięgnęłam po lekturę. Być może to z powodu dużej ilości książek, które czekały w kolejce do przeczytania? A być może chodziło o recenzje, na które trafiłam, a które zgodnie twierdziły, że książka jest rewelacyjna, ale… mocna.