Historia trochę kryminalna – „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk

Ta powieść przeżywa swoją drugą młodość. Wszystko za sprawą filmu „Pokot” – nagradzanego, zbierającego bardzo dobre recenzje. Z okazji premiery filmu książka doczekała się nowego wydania. Okładka przyciąga wzrok umieszczonymi na niej oczyma wilka. Między innymi z tego powodu skusiłam się, by przeczytać tę powieść. No i jeszcze dlatego, że najpierw chcę poznać książkę, potem film nakręcony na jej podstawie…

Continue reading „Historia trochę kryminalna – „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk”

Wariacja na temat baśni – „Królowa śniegu” Anny Klejzerowicz

Baśń o Królowej Śniegu zna chyba każdy. Nawet, jeśli dawno jej nie czytaliście, pamiętacie pewnie ogólnie tę historię o Kaju, Gerdzie i tytułowej królowej, która Kaja chciała mieć tylko dla siebie… Dla mnie, ta opowieść, zapamiętana jeszcze z dzieciństwa, z czasów, gdy czytała mi ją mama czy pani w przedszkolu, była historią przyjaźni. Po lekturze książki Anny Klejzerowicz zaczęłam tę baśń odczytywać inaczej…

Continue reading „Wariacja na temat baśni – „Królowa śniegu” Anny Klejzerowicz”

Renata Kosin po raz drugi (i trzeci)

Na powieści tej autorki miałam ochotę od dawna. Tyle, że… jakoś się nie złożyło. Dopiero kiedy zobaczyłam zapowiedź książki „Tatarka” (wychodzi w maju), zerknęłam, co jest dostępne w bibliotece. I tak przeczytałam „Tajemnice Luizy Bein”. Potem, idąc za ciosem, sięgnęłam po „Kołysankę dla Rosalie” i siłą rozpędu „Sekret zegarmistrza”. Na tę ostatnią powieść miałam ochotę od momentu jej wydania. W końcu przyszła pora, by ją przeczytać…

Continue reading „Renata Kosin po raz drugi (i trzeci)”

„Dziewczyna w lodzie” Roberta Bryndzy, czyli w końcu kryminał

Długo miałam ochotę na przeczytanie jakiegoś dobrego kryminału. Problem w tym, że ciągle w kolejce czekały inne książki, bo gonił termin w bibliotece, bo booktour, bo coś tam jeszcze. A „Dziewczyna w lodzie” Roberta Bryndzy czekała spokojnie na półce.

Continue reading „„Dziewczyna w lodzie” Roberta Bryndzy, czyli w końcu kryminał”

Bez fikcji: „Swoją drogą” Tomka Michniewicza

Tomka Michniewicza szanuję nie tylko jako autora bardzo wartościowych książek podróżniczych, ale także jako człowieka, który nie boi się szukać prawdy w otaczającym go świecie, nie boi się obalać mitów i odzierać rzeczywistości ze złudzeń, do których przywykliśmy i w które wygodnie jest nam wierzyć. Kiedy więc nadarzyła się okazja, by sięgnąć po jego książkę „Swoją drogą” nie wahałam się ani chwili.

Continue reading „Bez fikcji: „Swoją drogą” Tomka Michniewicza”